O tym, jak pieprzyłem się z tą stroną.

12.06.2026
Dzień dobry. Pierwszy wpis. Narodzony w bólach, w wiele dni, ~~przy pomocy kilku mocnych drinków rudej z colą~~, metodą prób i błędów. Ale może po kolei. Pomysł na bloga nie jest nowy. Ba, posiadałem już jedną tego typu stronę. Biedną, na WordPressie, stworzoną lata temu i zgubioną gdzieś po drodze. Zgubioną = jakiś kutas mi ją zajebał. Niemniej, chodząc przez ostatni rok na terapię doszedłem do wniosku, że to może być bardzo pomocne dla mojej durnej bańki, żeby powrócić do pisania wysrywów w necie. I tak oto pomysł się urodził. A skoro jest pomysł, to teraz trzeba go wcielić w życie.

Czytaj dalej...